• Wpisów:9
  • Średnio co: 58 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 22:02
  • Licznik odwiedzin:557 / 586 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
3 miesiące pracy za mną - weekend na przestawienie się i od wtorku na uczelnię. Jutro napięty grafik - mam szczepienie, muszę pojawić się na politechnice, aby coś załatwić i najważniejsze - przeprowadzka.
Na tą chwilę spakowałam się i odpoczywam. Teraz już uda się pisać regularnie - wszystko nadrobię, obiecuję! Opowiem coś więcej apropo ostatniego zdjęcia i będę pisać już regularnie.

Spokojnego wieczoru, a właściwie nocy!

http://b2.pinger.pl/0b46e03b68ad17b2d9d6eca4572c2156/aktualnie.jpg
 

 
Szczęśliwa!

 

 
Mam dwa tygodnie przerwy od wszystkiego - jestem właśnie w połowie moich wakacji. Od piątku idę do pracy, ale pewnie pierwszy dzień luźny - podpisanie umowy, BHP, zapoznanie z sytuacją, stanowiskiem itp.
Spędzam sobie czas w domu, z ukochanym, na działeczce. Miło i przyjemnie. Łapię opaleniznę, w końcu raczej nie ma szans na żadne wakacje w tym roku. Ale odbiję sobie. Aktualna forma moich paznokci poniżej. Łamią się skubańce na prawej ręce - już 3. Nie umiem o nie jakoś specjalnie dbać, są mega osłabione po obgryzaniu, miękkie i niestety łamią się przy takiej długości. Ale będę walczyć, wzmacniać i nie dam się! : )

Miłego wieczoru/nocy/dnia! : )

Ps. Wracam do biegania od poniedziałku, trzymajcie kciuki. A jak dobrze pójdzie to za tygodnie na siłownię ! )

 

 
Jutro piszę ostatni egzamin i będę - ODPOCZYWAĆ!
Moje paznokietki przetrwały sesję - jestem bardzo dumna. Ponad półtora miesiąca bez dotykania. Aktualnie prezentują się w ten sposób, co na zdjęciu. Jeszcze troszkę i zacznę podejmować konkretną walkę z kształtem i ze skórkami. JEST DOBRZE! : ) Jak na 20 lat obgryzania...
A w międzyczasie załatwianie papierów o staż, itp.

 

 
Półtora miesiąca bez dotykania paznokci!
W sesji został jeden egzamin!
Dostałam płatny staż na całe wakacje!

Idealnie!
 

 

:)

Kolejne 7 dni bez dotykania paznokci! Moja lewa ręka jest w znacznie lepszej formie niż prawa. Niektóre paznokcie delikatnie zaczynają wystawać poza opuszki. W końcu! Wiadomo - 3 środkowe najgorzej, ale rosną, rosną. Na prawej zaś 2 zaczęły mi się łamać i musiałam spiłować. No nic - walczymy dalej! Jeszcze troszkę i będę je mogła malować. Ale to co najmniej drugie tyle, co minęło - miesiąc. Na ten moment jestem bardzo zadowolona, że pozbyłam się po tylu latach tego nawyku 'ot tak'. Zupełnie mnie nie kusi wkładanie paluchów do buźki.

Byłam na 2 rozmowach kwalifikacyjnych, obie poszły dobrze. Czekam na jakiś odzew do końca tygodnia, liczę, że się uda. A jak nie to będę walczyć dalej.

Jutro mam poprawę koła z patentów, które zawaliłam, więc zabieram się do powtarzania. A w czwartek koło z rachunku kosztów, jeden jedyny termin. Wydaje mi się jednak, że dużo umiem. Dziś kolejny raz przerobiłam zadania i materiał - czuję się na siłach je napisać.

Jutro będę miała też niewiele czasu, bo muszę podjechać na działkę odebrać umowę nabycia działki. W czwartek notariusz i oficjalnie będę posiadaczką 400 m^2 działeczki w jednym z wrocławskich ROD'ów : D

  • awatar Ch!c G!rl: powodzenia, podziwiam, ja walczę z tym strasznym zwyczajem u córki, oj nie jest łatwo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Na pierwszej porządnej rozmowie kwalifikacyjnej. Jestem bardzo podekscytowana. Poszło mi bardzo dobrze, czekam na telefon kilka dni. Oby się udało! Staż super, płatny, w zawodzie, można pisać inżynierkę... Marzenie! A i atmosfera oraz moje potencjalne zadania - marzenie.

Upublicznię się. 3 tygodnie walki. I tymczasowy efekt, nie bójcie się paznokcie pomalowane tylko, żeby widać było aktualną długość, zaraz zmywam te ogryzki : D
 

 
W sumie zaglądam tutaj często, ale jakoś nic nie pisałam. Sama nie wiem, dużo obowiązków jakoś się robi. Zaliczenia, projekty, seminaria... Zaraz zaczną się zerówki, a ja szukam zajęć: Co robić, aby się nie uczyć? : D

Patrząc na ostatni post nawet niezły progres mam, wysłałam z 10 CV. Niestety bez odzewu... Trzeba szukać dalej.
Ogarniamy jedzonko i zaczynamy biegać - oj ten punkt to zdecydowanie klęska.
A co do paznokietków - nie tykam ich już 3 tygodnie. Cały czas odżywka, kremuję i olejuję! W końcu chyba pokonałam ten wstrętny nawyk obgryzania... Po 21 latach, masakra. Chciałabym się pochwalić, ale jeszcze nie ma czym. Trzeba poczekać ze 2-3 miesiące, aż uda mi się wyhodować coś, w kształcie paznokcia, a nie ogryzka. Eh... Ale jestem na dobrej drodze. Oby sesja nie zmusiła mnie do zjedzenia ich !
 

 
Lubię mieć swoje miejsce w sieci.

I zamiast szukać promotora, praktyk - robię wszystko inne!

Jakieś rozprężenie mnie dopadło, ale pora wziąć się za siebie w każdym aspekcie. Zatem działamy!

1. Szukamy praktyki i wysyłamy CV do końca tygodnia.
2. Ogarniamy jedzonko i zaczynamy biegać jak tylko znikną zakwasy po weekendzie.
3. Zapuszczamy paznokietki!

Moje 3 najbliższe cele do realizacji. Jakże ważne dla mnie, a wciąż odwlekane. No może ten ostatni to nie szczyt ambicji, no ale... Tyle już z tym walczę! W końcu muszę to ogłosić publicznie, może będzie łatwiej. Na tą chwilę 6 dni bez gryzienia łapek! W końcu od czegoś trzeba zacząć. Bo jak ja będę prezentować mój wymarzony? : )